Każdy, kto planuje rozpocząć swoją przygodę ze sportami walki, musi oczekiwać jednego – aby osiągnąć cokolwiek, czeka go naprawdę wiele trudnej i żmudnej pracy. Niejednokrotnie sama walka jest najmniej istotnym elementem w przygotowaniach! O ile w dyscyplinach takich jak szermierka, bez porządnej kondycji jakoś się obędzie, o tyle w np. kickboxingu jest to już absolutna podstawa. Styl ten, jako jeden z bardziej dynamicznych, wymaga nieustannego ruchu i zadawania elastycznych ciosów, których bez wybitnej sprawności całego ciała po prostu nie da się wyprowadzić. Same treningi na sali nie uczynią z nas jednak tytanów wytrzymałości. Do tego niezbędne są zajęcia w terenie – o nie zadbać musimy zazwyczaj sami. Biegać może jednak każdy, nie każdy robi to jednak prawidłowo. Budowanie kondycji to proces długotrwały, polegający przede wszystkim na stopniowym poprawianiu swoich wyników, ale również na wydłużaniu dystansów. Jeżeli będziemy regularnie biegać po 30 minut, kondycja wprawdzie będzie rosnąć, nie będzie to miało jednak nic wspólnego z efektywnością. Praktycznie wszyscy specjaliści polecają naprzemienne tempo z jakim biegamy – nie tylko zwiększają spalanie tkanki tłuszczowej, ale także niezwykle szybko budują wytrzymałość. Bieg w takim trybie nazywany jest „interwałowym” i polega na prostej zasadzie „sprint, trucht, sprint, trucht”. Całość odbywać musi się jednak na znacznych odległościach – bieganie naprzemiennie zaledwie kilkudziesięciu metrów na niewiele nam się przyda. Równie istotne co kondycja, jest rozciąganie. Ryzyko kontuzji jest tutaj znacznie większe, niż w przypadku biegania, trzeba więc dokładnie wiedzieć, co się robi. Niektórych może to nieco zdziwić, jednak tradycyjne (aczkolwiek wyglądające mało profesjonalnie) pajacyki, przysiady czy też skłony są zdecydowanie najskuteczniejsze. Zastosowanie odpowiednich proporcji czasowych oraz ilościowych, gwarantuje naszemu ciału niezbędną, zwłaszcza w kickboxingu, giętkość oraz elastyczność.